bieg trzech kopców

Bieg Trzech Kopców – czyli trochę gór w wielkim mieście

Kraków to nasze miasto, tu żyjemy, pracujemy, to tu jest nasz dom. Tym bardziej nie mogło nas zabraknąć 01.10.2017 na Biegu Trzech Kopców.

  Prawie 13km i 160m przewyższenia w urokliwym terenie. Bieg zakwalifikowany jest do biegów anglosaskich co oznacza, że trasa wiedzie zawodników raz w górę raz w dół.

Ten bieg ma coś w sobie, przyciąga tłumy biegaczy z Krakowa i nie tylko, a co za tym idzie? Lista startowa wypełnia się w tak szybkim tempie, że nawet Usain Bolt nie dałby rady podołać temu wyzwaniu. Tutaj decyduje wygrana w bitwie o jak najszybsze pozbycie się pieniędzy z konta. A jak wiemy, kobiety w tej dziedzinie są specjalistkami 😉 i Nasza Trójka poradziła sobie wzorowo.

Nadszedł dzień startu. Ahh piękna biegowa niedziela. Widok spod kopca Krakusa na Wawel- obłędny! Przed startem rozgrzewka, kilka fotek i oczekiwanie w strefach startowych na wystrzał. O 10:30 2337 biegaczy wyruszyło na trasę, a wraz z nimi balony. Tak, balony! Pełno biało-czerwonych balonów opanowało krakowskie niebo. Było w tym coś niesamowitego, wartego zapamiętania. Zgodnie z tradycją, przybiłyśmy sobie 5tki i pożegnałyśmy się. Z uśmiechem minęłyśmy linię startu.

Pierwsze 7 km do Kopca Kościuszki jest preludium przed górsko-miejskim wyzwaniem. Małe przewyższenia, zbieg do Rynku Pogórskiego i wbieg na Bulwary Wiślane. Nuda 😀 Dobiegamy na Salwator, to pierwszy sprawdzian sił fizycznych i psychicznych. Aleja Waszyngtona 1,5 km pod górę z niewielkim wypłaszczeniem. To tu zaczynają się pierwsze kryzysy. Ale nie dla nas! Jesteśmy silne i nie straszna nam taka alejka, bez większych problemów dobiegamy pod Kopiec Kościuszki. Szybki łyk wody, doping i do mety.

Pozostało 6 km i tu zaczynają się schody, a raczej górki.  Sikornik, potem Lasek Wolski i jego wąskie leśne ścieżki z nierównościami i wystającymi korzeniami. To drugie miejsce, gdzie gro osób przechodzi do marszu. My również, jest to chwila odpoczynku dla organizmu, na złapanie oddechu. Na trasie mnóstwo kibiców! Jak zawsze niezawodni! Każdy uśmiech i dobre słowo jest na wagę złota. Dziękujemy! Ostatni podbieg pod Kopiec Piłsudskiego. Słychać już muzykę, gwar, radość. Przyspieszamy! Jeszcze tylko obiec go dookoła. Jest! Widać ją! Meta! Wpadamy na nią, każda w innym czasie, każda szczęśliwa. 

 Karolina K30-7 01:02:56

Aleksandra K20-60 01:14:13

Justyna K20-76 01:16:19

Zrobiłyśmy to! 🙂

Nogami do góry

#dowhatyoulove