CHEŁMIEC 851m n.p.m. ✓

 

W nawigacji ustawiamy miejscowość Boguszów-Gorce, włączamy świąteczną playlistę i mkniemy po białych drogach do kolejnego celu. Chełmiec jest co prawda drugim najwyższym szczytem Gór Wałbrzyskich (jak okazało się po ponownych pomiarach ich wysokości pierwszy to Borowa 853 m), ale jest na liście KGP do zdobycia. No to jesteśmy! Zielony szlak wiedzie szeroką szutrową ścieżką. Po drodze mijamy tabliczki ze stacjami drogi krzyżowej, która jest poświęcona górnikom. Pogoda dalej nas nie rozpieszcza. Jest zimno i ponuro. Dobrze że humory chociaż nam dopisują! Dochodzimy do rozwidlenia na Rosochatce skąd można dalej pozostać na niebieskim szlaku prowadzącym naokoło, bądź skierować się na żółty – krótszy, ale bardziej stromy. Wybieramy drugi wariant. Pniemy się w górę po śliskim podłożu, czasem żałując swojego wyboru. Przynajmniej jest nam cieplej. 🙂

Mijamy tabliczkę informacyjną o leśnych zwierzętach, która nas rozbawia. Napisano na niej, żeby się nie smucić jeśli nie widziało się dziś sarenki, jelonka czy dzika. Może warto popatrzeć pod nogi, bo właśnie tam może przebiegać teraz żuczek – biegacz. 🙂 Wpisali się w nasz biegowy klimat. ? Między drzewami widać już najwyższy w Polsce krzyż milenijny mierzący 45 m. Kawałek dalej znajdują się dwa maszty rtv oraz wieża widokowa. Niestety zamknięta. Chodzą słuchy, że podobno są z niej piękne widoki. 😉 Dajcie nam znać czy to prawda jak tam będziecie! Na szczycie oprócz nas są trzy osoby w tym przewodnik górski, który chce nam wbić do książeczek swoją pieczątkę, aby potwierdzić nasze zdobycie Chełmca. 🙂 Robimy zdjęcia ze znakiem i biało-czerwoną flagą i oglądamy okolicę. Chwilę później lekko zmarznięte kierujemy się w dół. Same nie wiemy dlaczego, ale znowu wybieramy stromy, żółty szlak.. Szybciej byłoby chyba zejść naokoło. Ale nie, nie idziemy na łatwiznę! Trochę adrenaliny nam się przyda.

To tylko fragment całej relacji z weekendu podczas, którego zdobyłyśmy 5 szczytów z Korony Gór Polski. Kliknijcie w obrazek, żeby przeczytać więcej!

Korona Gór Polski

Nogami do Góry