Tatry Zachodnie

Tatry Zachodnie

“A może by tak w urodziny iść w góry? Zebrać znajomych i spędzić wspólnie ten dzień? Od tej myśli się zaczęło, popytałam przyjaciół, a oni wyrazili ogromną chęć spędzenia tego dnia ze mną. Miał być zwykły trekking po Tatrach Zachodnich, podziwiając kolory jesieni. Ale te wariaty zorganizowały pod szczytem Grzesia imprezę urodzinową! Z muffinkami, balonami, szampanem i urodzinowymi czapeczkami 🙂 Niesamowite uczucie, radość była ogromna! DZIĘKUJĘ! ♥ ”  Karolina

tatry zachodnieŚwiętować można również w górach! I tak w dzień urodzin Karoliny wraz z przyjaciółmi wyruszamy w Tatry Zachodnie. Celem jest Grześ – Rakoń – Wołowiec. Pomimo połowy października pogoda jest idealna, bezchmurne niebo, piękna widoczność, kolory gór, to wszystko wprawia nas w radosny nastrój. Karolina jeszcze nie wie, że postanowiliśmy zorganizować jej imprezę niespodziankę pod szczytem Grzesia. Już idąc ze schroniska w Dolinie Chochołowskiej kilkoro z nas wyruszyło szybciej do przodu, przecież trzeba było nadmuchać balony, złożyć pudełko na muffinki, przygotować szampany. Pozostali mieli spowalniać Karolinę 🙂 I tak też się stało! Zaskoczyliśmy ją! Poszły korki od szampana, życzenia, słodkości, a to wszystko z widokiem na najpiękniejsze góry.

Ktoś rzucił, że ten kto ściągnie kolorową czapeczkę z księżniczką podczas wyprawy niesie plecaki wszystkich 😉 I tym sposobem w takim stroju przeszliśmy na Rakoń i Wołowiec. Nie obyło się bez uśmiechów i życzeń od turystów jakich mijaliśmy po drodze. Na pewno byliśmy atrakcją. 🙂 Kompletnie nam to nie przeszkadzało 😉 Po zdobyciu Wołowca postanawiamy, że wrócimy do schroniska inną drogą – przez Wyżnią Dolinę Chochołowską.

Siedzimy, jemy, przeglądamy zdjęcia i Krzysiek powiedział, że za 30min jest zachód słońca. Tyle wystarczyło, żeby w przeciągu 3 min wyciągnąć tylko czołówki z plecaków, zabrać aparaty i ruszyć szybkim tempem na Grzesia. Ale tak łatwo nie było, przecież w niedzielę biegłyśmy półmaraton (21 km), dziś wędrowałyśmy po górach kolejne 20 km i drugi raz w ciągu jednego dnia chcemy zdobyć ten sam szczyt. Niestety słońce nas zaskoczyło i nim dotarliśmy na górę zostało tylko pomarańczowe niebo.

Zmęczeni wracamy do domów. Niesamowity dzień, pełen ciepła, ale nie tylko słonecznego, zapamiętamy na bardzo długo. 🙂

#dowhatyoulove

Nogami do Góry